5 czerwca 2017, 11:46

Polskie media zaskakują 😮 nic nowego powiecie, a może jednak. 13:00 obiad pyszny na stole i w tle TVP info, pani redaktor ubolewa nad zamachami bla bla, ble ble, pan prezes to i tamto powiedział i nagle po wiadomościach przerywnik ze świata sportu; ten weekend Legia mistrzem, zaciekła walka o mistrzostwo do ostatniej kolejki, i UWAGA, wzmianka o Realu Madryt; kibice wraz z zawodnikami świętowali hucznie cała noc zwycięstwo w lidze mistrzow( powiecie ze dobrze, wspomnieli, jest pozytyw) a tu nagle Pan redaktor Rafał Patyra wspomina że; ( tak to brzmiało mniej więcej) ” w tym roku świętowano bez ekscesów i wypadków bo przypomnijmy że rok temu podczas świętowania wygrania finału Ligi Mistrzów, puchar wypadł kapitanowi Realu wprost pod koła autokaru którym poruszali się zawodnicy”

Chyba mnie coś ominęło w tamtym roku albo liga mistrzów = puchar króla i mamy 2011 rok.


5 czerwca 2017, 9:13

Hiszpańskie media podają, że Cristiano Ronaldo polubił tę fotkę. :D

#Escandalo!!!! <3 (Free)


5 czerwca 2017, 8:15

Tę rymowankę napisałem rok temu, jeszcze PRZED finałem LM z Atletico. Od tamtej pory wygrał dwie Ligi Mistrzów, wygrał jedną ligę, a jedną przegrał tylko przez Beniteza. Więc gdybym DZISIAJ miał pisać wierszyk o Zizou, to bez propozycji matrymonialnych by się pewnie nie obeszło! :v

Za to, że naprawiłeś Real po Benitezie,
choć psuł go Rafcio ile wlezie.

Za to, że w martwą drużynę wlałeś nowe życie,
i nowa nadzieja pojawiła się w Madrycie.

Za to, że uratowałeś nas od pośmiewiska,
i coraz ciszej słychać: ,,Visca… Visca…”

Za to, że ucichło na Real szczekanie –
dziękujemy Ci, Zidane’ie.

Za to, że na wizerunku Realu wygładziłeś rysy –
Hala Madrid! Vamos, Real! Gracias, Łysy!

(Free)


5 czerwca 2017, 5:55

Roberto Carlos o celebracji 12. tytułu Ligi Mistrzów:

,,Marcelo chodził i pytał wszystkich dlaczego chodzą w koszulce z jego numerem. Był podpity.”

<3 <3 (Free)


5 czerwca 2017, 5:08

Buffon, brazylijski Ronaldo, Ibrahimovic – brali udział w LM kilkanaście razy, w najsilniejszych klubach. Nie wygrali jej nigdy.

Casemiro – 3 starty, 3 triumfy. :v

Casemiro ma 25 lat. Jako piłkarz podniósł 3 razy więcej pucharów Ligi Mistrzów, niż… Zinedine Zidane. :v A przecież obraj grali dla tego samego Pereza! Moim zdaniem właśnie TO jest najlepszym dowodem na to, jak wielką różnicę robi posiadanie w składzie kogoś takiego jak Ronaldo. Możesz mieć świetną, bardzo silną, bardzo mądrze budowaną drużynę, ale jeśli nie masz w składzie kogoś robiącego taką różnicę, jaką robi Ronaldo, na koniec sezonu możesz zostać z pustymi rękami.

Manchester nie powinien był go wtedy sprzedawać nawet za 500 milionów funtów.

Real, czyniąc go najdroższym piłkarzem na świecie, kupił go w promocji.

(Free)


4 czerwca 2017, 20:18

Kilka ciekawostek i refleksji. Trochę z mediów, trochę z głowy, trochę z dupy. :)

1. Casemiro rok spędził na wypożyczeniu w FC Porto. Wszystkie trzy sezony, które spędził w Madrycie, zakończył… triumfem w Lidze Mistrzów. Skuteczność stuprocentowa. Zwieńczona w dodatku golem w finale. Irytował mnie w ostatnich kilku miesiącach, ale wczoraj wymazał to wszystko i potwierdził, że jest talizmanem Realu.

2. Po 1994 roku, tylko JEDNA drużyna strzeliła w finale 4 gole. I zrobiła to… dwa razy. Nie muszę dodawać która.

3. Żadna włoska drużyna nie straciła tylu goli w finale NIGDY.

4. Real tylko po 2010 roku wygrał LM tyle samo razy, ile Manchester United w całej swojej historii, i więcej niż Juventus – w całej swojej historii.

5. Wczoraj zdechł argument viskowców, że Real jest najbardziej utytułowanym klubem dzięki tytułom zdobytym w erze ,,czarno-białej”.

Od wczoraj Real z 6 tytułami w Lidze Mistrzów jest samodzielnie najbardziej utytułowanym klubem ery kolorowej. Plazmowej. 3D.

6. Ronaldo po raz 5 z rzędu został królem strzelców Ligi Mistrzów. Ta nagroda powinna nosić jego nazwisko. Tytuł króla strzelców, imienia Cristiano Ronaldo.

7. Choć trudno w to uwierzyć, Zidane, jeden z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach, w trwającej półtora roku przygodzie trenerskiej zdobył Ligę Mistrzów więcej razy, niż w trwającej prawie 20 lat karierze piłkarskiej. :) A nie wygląda jakby miał ochotę na tym poprzestać.

8. Ronaldo w 5 ostatnich, kluczowych, najważniejszych i najtrudniejszych meczach Ligi Mistrzów, strzelił… 10, kurwa, goli.

Messi nastrzelał co miał nastrzelać Celtikowi i Moenchengladbach. Ronaldo zachował amunicję na mecze z Bayernem, Atletico i Juventusem.

9. Messi w 180 minut z Juventusem oddał 1 celny strzał na bramkę. Ronaldo w 90 minut strzelił Buffonowi 2 gole.

10. Apeluję o wyrozumiałość dla viskowców, przeżywają teraz trudne chwile. Nie mają argumentu pod tytułem przeszłość, bo Real jest najbardziej utytułowanym klubem w historii i ma ponad 2 razy więcej triumfów w Europie niż Barca. Nie mają argumentu pod tytułem teraźniejszość, bo Mistrzem Hiszpanii i Królem Europy jest obecnie Real.

Mają tylko ,,co by było gdyby”, i: ,,za rok to my wam pokażemy!” <3 (Free)


4 czerwca 2017, 15:49

Real był pierwszym klubem, który obronił tytuł w Pucharze Mistrzów.

Viskowcy mówili, że to się nie liczy, bo to były ,,zupełnie inne rozgrywki” ( :v ).

Real jest pierwszym klubem, który obronił tytuł w Lidze Mistrzów.

Od przyszłego sezonu trzeba znowu koniecznie zmienić nazwę rozgrywek. Proponuję: Trofeum Mistrzów.

A Puchar Mistrzów i Liga Mistrzów się nie liczo. B|

(Free)


4 czerwca 2017, 14:03

Ten się śmieje, kto się śmieje na koniec. :)

Jednemu wyszedł świetny mecz, więc na koniec uniósł koszulkę.

Drugiemu wyszedł świetny sezon, więc na koniec uniósł najważniejsze puchary i podniesie Złotą Piłkę.

To nie jest tak, że Messi nie jest świetny. Messi jest świetny, wybitny, rewelacyjny.

Ma tylko jednego pecha.

Żyje w czasach Cristiano Ronaldo.

(Free)


3 czerwca 2017, 21:42

A mówiłem, że odpadnięcie z Copa del Rey może jeszcze się nam opłacić? ^^

DUMA!

Mówili, że jest klątwa Ligi Mistrzów, że nikt nie może wygrać 2 razy z rzędu.

No, nikt.

Nikt oprócz Realu. B| Wiedziało się komu zacząć kibicować w tym 1998 <3 :v Więcej popiszę jutro, podpity jestem. :D REEEAAAAL!! (Free)


3 czerwca 2017, 15:25

Zidane – półtora roku, dwa finały Ligi Mistrzów. Najlepszy debiutant w historii tych rozgrywek. Guardiola zluzowany.

Chciałem napisać: doceniajmy jak najmocniej dzisiejszy mecz, bo finał LM to rzadkość, ale przypomniałem sobie, że to nasz trzeci finał w ostatnich 4 latach, więc argument trochę z dupy. : >

Ale i tak – doceniajmy. Nigdy nie wiadomo ile trzeba będzie poczekać na następny. A może to ostatni finał w karierze Ronaldo…?

Myślicie, że Manchester United w 2011 roku spodziewał się, że na kolejny finał będzie musiał czekać tak długo? Albo Milan i Liverpool w 2007? Albo Arsenal w 2006? Zapewniam, że kibice wszystkich tych drużyn spodziewali się, że kolejny finał zaatakują za rok lub dwa. A mijają całe, długie, niekończące się lata.

Dlatego nie traktujmy dzisiejszego meczu jako jakiejś oczywistości, która nam się należy. Tak, mamy fajny, młody, ambitny skład, prasa już podpuszcza nasze fantazje kolejnymi transferami, nawet Perez sprawia wrażenie jakby TROCHĘ zmądrzał, i w ogóle, wygląda na to, że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku.

Ale co jeśli jednak nie? Co jeśli za rok ktoś nas wyrzuci za burtę w ćwierćfinale, za 2 lata w półfinale, a za 3 lata wrócimy do kilkuletniej serii odpadania w 1/8? Wydaje się to teraz mało prawdopodobne, ale zapytaj kibiców Milanu, czy w 2007 uwierzyliby, że do 2017 roku nie powąchają już żadnego finału Ligi Mistrzów, a w 2018 (znowu) nie powąchają nawet… Ligi Mistrzów.

Nie piszę tego po to, żeby zasiewać jakiś bezsensowny pesymizm, bo sam wierzę, że za rok powalczymy o kolejny finał. Chcę po prostu podkreślić, że niczego nie mamy zagwarantowanego.

I zachęcić, żeby potraktować dzisiejszy wieczór jak święto. Docenić je najmocniej jak się da. :) Bo to nie coroczny zjazd miłośników sushi, tylko pierdolony finał Ligi Mistrzów.

Vamos!

(Free)


3 czerwca 2017, 12:47

Włoska prasa dzisiaj krótko i na temat: ,,Forza, Juve!” (y)

A nie, czekaj. To nie włoska.

To katalońska.

😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂

(Free)


2 czerwca 2017, 12:07

Jak tam przed jutrem, serca gotowe? :D

Juve to świetny rywal, trzeba ich szanować, nie wolno ich lekceważyć, szanse to pół na pół, zapowiada się kurewsko ciężki mecz, bla bla bla, pierdu, pierdu, pierdu.

No, to kurtuazyjne pierdolamento mamy już za sobą, a teraz do meritum: nie żebym się nie bał, ale…

…wygramy to! B|

Nie róbcie screenów bo jak coś nie pójdzie to i tak się wszystkiego wyprę. Że kot sąsiadki mi się włamał na kompa, albo coś w tym stylu. :)

(Free)