5 listopada 2017, 21:57

Kilka, czy kilkanaście tysięcy osób pożegnało dziś schodzącego z boiska Benzemę gwizdami.

Niewdzięczni ślepcy – nie dostrzegają, że przed ich oczami paraduje półbóg futbolu, najlepsza dziewiątka świata.

Też chyba jestem ślepcem, bo naliczyłem dzisiaj jedną dobrą akcję Benzemy, kiedy przeciął podanie piłkarzy Las Palmas i odzyskał piłkę… którą stracił chwilę wcześniej.

Daleko mi od mówienia, że wiem cokolwiek o futbolu, ale wydaje mi się, że Morata albo Mariano Diaz jeździliby na dupach i rozpychaliby się łokciami, dziękując niebiosom za każdą minutę spędzoną na boisku w białej koszulce.

(kali)


5 listopada 2017, 20:51

Oglądałem wcześniej dwa mecze ligi angielskiej. Mam wrażenie, że oglądam trzeci. Miliony wrzutek, jak za Beniteza. Oczy mnie krwawią.

Gdybyśmy zagrali w grę „Real wrzuca – pijesz lufę”, wielu nie dotrwałoby do drugiej połowy.

(kali)


1 listopada 2017, 21:58

Wolno, bez pomysłu, bez walki (tej piłkarskiej, bo nie mam na myśli chamstwa Ramosa) Real Madryt uznaje wyższość Tottenhamu.

Dzisiaj Zidane był studentem, Pochettino profesorem. Jeszcze kilka takich meczów bez wyciągania wniosków i Zidane będzie musiał zmienić uczelnię Real Madrid C.F. na coś mniej prestiżowego.

Bo ile jeszcze meczów można grać na stojąco, a zacząć biegać dopiero, kiedy zaczyna się robić gorąco pod dupą?

Ile jeszcze meczów w pierwszym składzie będzie grać „najlepsza dziewiątka świata”?

Ile jeszcze wrzutek potrzeba, żeby zdobyć gola głową? Pięćdziesiąt? Sto? Milion?

Dzisiaj nikt o zdrowych zmysłach nie wymaga od Królewskich wygrania trzeciej Ligi Mistrzów z rzędu, ale należałoby wymagać odpowiedniej jakości, rozsądku i zaangażowania na miarę Realu Madryt. Niestety – tego nie widać.

I pewnie będę żałować, bo w typowaniu jestem beznadziejny, ale patrząc na ostatnie mecze i widoczny gołym okiem regres, odważę się postawić, że Zidane nie będzie trenerem Realu w kolejnym sezonie.

(kali)


24 października 2017, 21:21

Od lat konsekwentnie powtarzam gdzie mam coroczne plebiscyty na najlepszego piłkarza, niezależnie czy wygrywa Ronaldo czy Messi, i w tym roku ta nagroda też mi się nie przemieściła gdzieś wyżej. No bo tak patrzę na to jak kto głosował, i czym mam się podniecać? Że Messi zagłosował na drugim miejscu na Iniestę, który nie zawsze łapał się do składu? Że zdaniem kapitana Trynidadu i Tobago najlepsi na świecie byli w tym roku Buffon i Kante?

Że ci tępi kapitanowie i selekcjonerzy, a przynajmniej wielu z nich, nie kminią, że to nie jest gimnazjalny konkurs na to kogo w klasie najbardziej lubię i do kogo mam najwięcej sympatii, więc zagłosuję na kolegą z kadry albo z klubu? Że to konkurs na NAJLEPSZEGO PIŁKARZA NA ŚWIECIE w konkretnym okresie czasu? Bez podziału na sympatie?

Jak mam szanować plebiscyt, w którym głosuje dziennikarz z Wanuatu, który uważa, że Złotą Piłkę powinien dostać nie Ronaldo tylko Harry, kurwa, Kane…?

W tym roku zmroził mnie jednak inny szczegół. Otóż, na Lewego na 1-szym miejscu zagłosowały tylko dwie osoby. Kto? Dwaj Polacu. Nawałka, i selekcjoner reprezentacji Belize – niejaki Ryszard Orłowski.

I wiecie co do mnie dotarło? Że gdybyśmy podłożyli światu piłki konia trojańskiego, i gdybyśmy powysyłali z naszej Ekstraklasy albo czwartej ligi naszych trenerskich orłów ,,w świat”, i oprócz Belize poobsadzalibyśmy nimi stanowiska krajów, w których można zostać selekcjonerem za łapówkę w postaci reklamówki bananów, typu Kongo, Bahrajn, Bhutan, Burundi, Malediwy, Namibia, Samoa, Sierra Leone, i tak dalej, i tak dalej…

…to przy odrobinie szczęścia i motywacji, moglibyśmy dać Złotą Piłkę (czy jak to się tam teraz zwie) nawet Wawrzyniakowi.

Wyobrażacie sobie tę scenkę? Messi i Ronaldo szykują się do przemówienia i poprawiają grzywę, a tu nagle Kuba statuetkę odbiera i dziękuje rodzinie?

Tyle te nagrody są warte.

A Ronaldo i bez statuetek, mimo obecnej chujowej formy, faktycznie i bezsprzecznie był w tym roku najlepszym piłkarzem na świecie.

(free)


21 października 2017, 12:35

Kiedyś mi się śniło, że wylądowałem gdzieś w kosmosie, na innej planecie. Rano, gdy się obudziłem, czułem, że to tylko sen, ale, choć to głupie, to sen był tak realistyczny, że dla pewności zajrzałem przez okno i upewniłem się, czy to dalej Ziemia.

A wczoraj w nocy śnił mi się mecz ligowy Realu. Nie pamiętam z kim grali, ale na pewno z jakimiś ogórkami z dołu tabeli. I Benzema strzelił w tym meczu aż… 5 goli! Wszystko mu wychodziło. Lewa, prawa, petarda z woleja zza pola karnego… Włoscy komentatorzy piali z zachwytu. Nie wiem czemu włoscy.

Rano, tuż po przebudzeniu, przyszła mi myśl, żeby sprawdzić na lajwskorze czy to tylko sen czy może faktycznie do tego doszło, ale po sekundzie albo dwóch zaśmiałem się sam do siebie, pomyślałem: ,,Taaaa, na pewno!”, i przewróciłem się na drugi bok. :v

Łatwiej mi było uwierzyć w Jowisza za oknem. 😋

(Free)


15 października 2017, 20:55

20 września 2017 – Real Madryt przegrywa u siebie z Betisem. Antonio Adan wyciąga wszystko, co się da. Gdyby tego dnia Kim Dzong Un wystrzelił w kierunku Madrytu pocisk międzykontynentalny z głowicą atomową, Adan złapałby go i przytulił spokojnie do piersi, ratując miliony istnień.

15 października 2017 – w meczu przeciwko Valencii Antonio Adan wyciąga piłkę z siatki jedyne sześć razy.

A tak serio, to piłkarze Valencii strzelali dzisiaj „odrobinkę” lepiej niż Królewscy w tamtym spotkaniu. Chyba mamy solidnego kandydata do meczu sezonu.

(kali)


15 października 2017, 19:08

Już jutro w katalońskiej prasie:

SKANDAL! Gwiazdor Realu Madryt w wolnych chwilach znęca się nad małymi dziećmi. Wyciekł film, na którym goni bezbronnego, ubranego w koszulkę Królewskich malucha, chcąc go złapać do kosza na śmieci. Czy właśnie tak traktuje swoich fanów – jak śmieci? Oceńcie sami to skandaliczne zachowanie!

(kali)


6 października 2017, 3:44

Argentyna remisuje u siebie z Peru i na kolejkę przed końcem eliminacji jest poza miejscem dającym awans do MŚ w Rosji. Ostatni mecz to wyjazd z Ekwadorem.

Trzeba być wyjątkowo zdolnym, by mając w kadrze Messiego, Di Marię, Dybalę nie zrobić awansu.

Mączyński i Pazdan na Mundialu, a Messi i Mascherano na kanapie, z Laysami przed telewizorem? Wszystko możliwe.

(Kali)


1 października 2017, 17:46

Ex Madridista Mariano Diaz strzelił dziś kolejnego gola w barwach Lyonu, ale gwiazdą meczu był Brazylijczyk Marcelo (tak, ten z przeszłością w Wiśle Kraków). Czerwona kartka z kategorii WTF.

(kali)


30 września 2017, 15:19

Niedawno Pique wywołał w całej Hiszpanii kolejny skandal, popierając publicznie referendum w sprawie niepodległości Katalonii.

Nie żeby mnie jakoś specjalnie grzał ten temat, ale jeśli miałbym oceniać szanse na oderwanie się Katalonii od Hiszpanii, to prawda jest moim zdaniem brutalna, Gerardzie.

Katalonia?

Se queda. (y)

(Free)


30 września 2017, 9:09

Wielu polskich fanów Barcy (tych z kategorii: ,,Oglądam mecze Barcelony więc znam się na polityce historycznej, dziwko”), robi za ekspertów w kwestii oderwania Katalonii od Hiszpanii i są gotowi umierać za niepodległość Katalonii.

Ich argument? ,,Katalonia chce się odłączyć od Hiszpanii, więc ma do tego prawo i nikt nie może jej tego zabraniać!”

A kiedy Neymar ogłosił, że chce się odłączyć od Barcelony, ci sami kibice wyzywali go od sk******nów.

(Free)


28 września 2017, 16:40

No nieźle. Ancelotti poleciał. Zupełnie inny scenariusz przewidywałem, bałem się na myśl o Bayernie Ancelottiego, pomyliłem się. Coś nie pykło. Bayernu mi najmniej szkoda, nie lubię ich i życzę im źle. Carlo też sporo u mnie stracił po swoich frustrackich wypowiedziach po dwumeczu z Realem. Ale mimo wszystko, życzę mu, żeby odbudował się gdzieś indziej.

Lewy miał sporo racji co do polityki transferowej Bayernu. Jeśli zadowala ich zdobywanie pucharków w ogórkowej Bundeslidze, nie ma problemu, można w nieskończoność udawać, że Robben i Ribery mają po 25 lat, albo że Lewy na szpicy odcięty od dokładnych piłek będzie robił różnicę i wygrywał drużynie (ważne) puchary. To nie piłkarz typu Messi, który sam sobie potrafi zrobić miejsce i strzelić gola.

Jeśli jednak poważnie myślą tam w Monachium o triumfie w Europie, powinni porzucić romantyczną wizję oszczędnego budżetu, zdjąć klapki z oczu i zauważyć, że dzisiejsza piłka nożna to jedna wielka dziwka, której trzeba płacić coraz więcej, jeśli chce się pomacać…

…puchar Ligi Mistrzów.

(Free)


27 września 2017, 20:49

Zamień 3:1 na 1:3 i żółtych na białych, reszta się zgadza. :v

Zgłoś się, chłopie, do ,,Przeglądu Sportowego”, przyjmą cię bez naboru. Tam potrzebują takich fachowców. :)

(Free)