24 kwietnia 2017, 8:22

Moim zdaniem nie mają racji ani ci, którzy uważają Zidane’a za trenerskiego geniusza, ani ci, którzy uważają, że jako trener nie ma do zaproponowania nic poza autorytetem.

Nie ukrywam, kibicuję mu i chciałbym, żeby mu się u nas powiodło – ale nie tylko dlatego, że to legenda i uwielbiałem go jako piłkarza. Kibicuję mu, bo wierzę w jego projekt i wierzę, że może mu się udać w Madrycie. A wierzę w to, opierając się na faktach.

Czytam opinie, że Zidane miał po prostu farta bo gdy przejmował Real to drużyna miała już tak dość Beniteza, że odżyła jak tylko zmienił się trener.

Super teoria, serio.

Jak drużyna odżywa, to wygrywa dwa mecze ligowe, a nie pierdoloną Ligę Mistrzów. A w lidze był bliżej mistrzostwa niż którykolwiek trener za drugiej kadencji Pereza – nie licząc Mourinho, który jedną wygrał.

Zidane nie dość, że naprawił to co napsuł Benitez i zabrakło mu tylko czasu żeby w tym szalonym maratonie przegonić Barcę, to jeszcze w tym sezonie – mimo wczorajszej porażki! – jest faworytem do wygrania ligi. A w Lidze Mistrzów, po raz drugi dostał się do półfinału. Wniosek?

Jeśli Zidane pozbiera drużynę po wczoraj, nie wypuści prowadzenia w lidze i awansuje do finału LM, będzie pierwszym trenerem Realu od czasów… Del Bosque, który udowodni, że świetnie radzi sobie zarówno w lidze, jak i w LM. Macie czym to przebić…?

Co do wczoraj, nie mam najmniejszych złudzeń. Winnym porażki nie jest Ronaldo, choć wczoraj na tle Messiego wyglądał jak ubogi krewny, o zmarnowanej setce nie wspominając. Winny nie jest Benzema, choć grał tak jak się po nim spodziewałem, i więcej już od niego nie umiem oczekiwać. Winny nie jest Bale, choć pokaleczył wczoraj tę dyscyplinę sportu i chyba źle ocenił swoje siły, a przez swoją nadmierną ambicję osłabił drużynę. Winny nie jest Marcelo, który nie zatrzymał najważniejszej akcji meczu (oby nie sezonu). Winny nie jest Casemiro, który bez faulu potrafił zatrzymać Messiego chyba raz czy dwa. Winny nie jest nawet Ramos i jego kolejne wyłączenie rozumu.

Winny jest tylko i wyłącznie Zidane, i FATALNA taktyka, jaką dobrał na ten mecz. Była katastrofalna. Sprawdziły się moje podejrzenia co do Casemiro i Bale’a, którzy moim zdaniem nie powinni wczoraj grać od początku, o czym pisałem przed meczem. A to jak potraktował Isco jest wręcz skandaliczne. Hiszpan naprawdę nie zasługuje na takie traktowanie. Różnie bywa z jego formą, ale jest zdecydowanie za dobrym piłkarzem żeby godzić się na takie pomiatanie nim, zwłaszcza wtedy, kiedy tę formę ma.

Zidane dostał wczoraj bardzo bolesną lekcję i ważne ostrzeżenie. Najważniejsze pytani teraz brzmi: jak na to zareaguje? Podsumowując, uważam, że Francuz ma zadatki na naprawdę świetnego trenera, miał ,,to coś”, co robiło różnicę kiedy biegał po boisku, i ma to coś, co MOŻE robić różnicę poza nim. Ale ma też mnóstwo, mnóstwo warsztatowych niedoskonałości, i bardzo wiele pracy nad sobą i swoimi błędami. Albo ją podejmie, albo będzie kurczowo trzymał się swoich wizji i idei, aż poleci na dno razem z nimi.

(Free)


24 kwietnia 2017, 7:09

,,Wszyscy płyniemy w tym samym kierunku i ten, kto teraz zejdzie z pokładu, niech potem nie przychodzi, żeby świętować” – Sergio Ramos.

(Free)


23 kwietnia 2017, 20:59

Łukasz Jakóbiak – dałoby radę załatwić taką wizualizację, że dzisiejszy mecz się nie odbył? : > I że jutro się odbędzie? O, i przy okazji zamawiam wizualizację, że Benzema gra w Arsenalu! <3 Jak da radę to od dwóch lat. <3 (Free)


23 kwietnia 2017, 20:40

No i badał ten nieśmiały chłopak dziewczynę na tej randce, badał, badał, badał… i nawet nie zauważył jak wyszła z barmanem. : ]

To sobie dzisiaj Messi po***ał… Kompletnie sobie z nim nie dali rady, świetny mecz zagrał.

Keylor – ratownik przed kompromitacją.

Zidane przegrał ten mecz bardzo wyraźnie.

Barca przez większość meczu była chaotyczna i była na spokojnie do klepnięcia – gorzej, że Real był o wiele wyraźniej do klepnięcia niż Barca.

I ta końcówka. Kto zagrał magiczny mecz? Messi. To kogo pokryję? A chuj tam, wszystko jedno. Gomesa pokryję.

Krytykujcie ile wlezie, są powody. Ale zanim powiecie o jedno słowo za dużo pod adresem Ramosa czy Zidane’a, nie zapominajcie kim są i co im zawdzięczamy. I nie chodzi mi o zamierzchłą przeszłość, tylko o ten sezon.

No nic, trzeba przecierpieć tę bolesną wpadkę, a potem podnosimy dupsko, otrzepujemy się i lecimy dalej. Jak się narozrabiało to trzeba posprzątać, a nie iść z płaczem do mamusi. (y)

(Free)


23 kwietnia 2017, 19:35

No to się będziesz, Zizou, tłumaczył z tego Bale’a… ; > I z tej taktyki. Na razie do dupy. Ale nie panikujmy, w Monachium do połowy lepiej nie było. Real tak ostatnio ma, że na początku bada rywala jak nieśmiały chłopak dziewczynę na pierwszej randce. Trochę jak ja! :v

Casemiro strzelił gola – super. Ale kompletnie nie radzi sobie z Messim i jakby się sędzia uparł to mógłby go wyrzucić.

Marcelo nieładny faul na Messim, ale Umtiti miał dwa faule na żółtą kartkę, z czego jeden… w polu karnym. No ale płakanie i żalenie się na sędziego zostawmy viskowcom, a Real musi w drugiej połowie zagrać dużo, dużo lepiej.

I zagra. B|

(Free)


23 kwietnia 2017, 17:45

A jednak BBC.

Barca Będzie Cierpieć…?

A w środku CKM.

Czuję, Kurwa, Manitę! <3 (Żartuję, tak tylko sobie piszę. :P Jak się stresuję to rozwijam skróty :D ) Tak czy inaczej, do roboty, gwiazdorki! (Free)


22 kwietnia 2017, 16:52

Jeszcze takie coś mi się przypomniało, sprzed kilku tygodni.

Czy to nie zabawne, że po wszystkim to właśnie Vidal sapał najgłośniej…? ;) Przypadek?

(Free)


22 kwietnia 2017, 15:23

No i co teraz? Łyso wam?

Jak tylko Bayern grał w jedenastu i sędzia nikogo nie wyrzucił z boiska, Bayern pokazał klasę i zremisował u siebie z Mainz 2:2 (dwa razy w tym meczu przegrywając).

I gdzie teraz jesteście, fani Realu? Perez, Kassai, gdzie się schowaliście ze wstydu?! B|

(Free)


22 kwietnia 2017, 11:38

Heeeejtuj w cieeemnooo,
ale
wszyyyystko jeeeednoooo…
propagaaaandę
mamy bieeeeedną….

– I kto by pomyślał, że ten pieprzony Aytekin ich przepchnie do półfinału… ŻENADA.
– Ty, ale Aytekin to akurat NAS przepchnął. Do ćwierćfinału.
– Yy, co? Aa, no tak…

(Free)


22 kwietnia 2017, 9:17

Popełnić błąd przy wytykaniu komuś błędu, to już wyższa szkoła jazdy…! <3 Błendy sie zdażajo. 💪 (Free)


22 kwietnia 2017, 6:58

Karol przysłał mi kolaż wypowiedzi kilku polskich dziennikarzy po rewanżowym meczu Realu z Bayernem. Po bliższym przyjrzeniu się postanowiłem, że z tego kolażu wykorzystam tylko wpis Rudzkiego.

Bo Stanowski, choć narzekał na sędziowanie, potrafił dopisać, że jakoś piłkarze Bayernu nie otaczali tak ochoczo sędziego gdy w pierwszym meczu dał im w prezencie karnego z dupy. Tak jak napisałem Karolowi – uważam, że Stanowski pisze naprawdę świetnie, ale, paradoksalnie, im mniej o piłce, tym lepiej.

Ale to Rudzki pojechał po całości. Kiedy zobaczyłem jego komentarz po meczu z Bayernem, postanowiłem poszukać jego komentarzy po meczu Barca – PSG, ale czułem, że to tylko formalność, i zgadłem.

Ani razu pan dziennikarz nie poruszył na twitterze wątku skandalicznego sędziowania w tym meczu, w którym sędzia przepchnął Barcę bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, dając jej karnego z dupy, nabierając się na każdą symulkę i nie usuwając z boiska Neymara, który potem… strzelił dwie decydujące bramki.

Panie Rudzki, zapewniam pana, że bęcwał Kassai jest 10 razy lepszym arbitrem, niż bęcwał Rudzki – dziennikarzem.

(Free)


21 kwietnia 2017, 18:22

Chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy dzisiaj (i nie tylko dzisiaj) interweniują, oznaczają nas w sieci kiedy ktoś (mniej lub bardziej świadomie, bo różnie bywa) podpieprza coś od nas i ,,zapomina” poinformować, że to od nas (bo przecież ważne, że lajki się zgadzajo).

Dziękuję zwłaszcza Michalinie, która nagoniła nam dzisiaj chyba ze stu ludzi. :) I wszystkim, którzy o nas dzisiaj wspomnieli, choć nawet o to nie prosiłem. A było was naprawdę sporo…!

Żegnałem się już z wami w zeszłym roku, naprawdę chciałem już to kończyć, siadła mi motywacja, poza tym mam od jakiegoś czasu inne pola do realizowania się w pisaniu. No ale to cholerstwo wraca, jak nałóg (zwłaszcza w takich okresach jak teraz, gdy dużo się dzieje). Raczej już nigdy nie wrócę do dawnej regularności, czas nie stoi w miejscu, ale przyznaję, że rzucenie tego całkiem w pizdu i udawanie, że nigdy tego nie było, jest trudniejsze niż myślałem.

Jeszcze raz – dziękuję tym, którym nie jest wszystko jedno i wspierają nas kiedy trzeba. Naprawdę to doceniam. Bez was dużo łatwiej byłoby mi rzucić to w cholerę. To dla was chce mi się jeszcze czasem za przeproszeniem PCHAĆ ten zdechły, zamordowany przez chujowe algorytmy fejsbuka (promujące głównie tandetę i gimbazę), wózek zwany Dobitką.

I tylko dla was. :)

(Free)