Lekki przymrozek w Madrycie

madrid snow

Katalońscy prognostycy, biorąc pod uwagę doświadczenia z poprzedniego roku, przewidywali Madrytczykom na ten okres stosunkowo niskie temperatury. Mieszkańców stolicy początek nowego tygodnia przywitał jednak delikatnym, jednostopniowym, orzeźwiającym przymrozkiem. Anomalia, czy powrót do równowagi? Dla przypomnienia – rok temu, o tej samej porze, na Santiago Bernabeu i w okolicach panował siarczysty, piętnastostopniowy mróz. (więcej…)


ZŁOTE USTA – część 4

deschamps

1 – „Doping na stadionie w Paryżu nie jest za dobry. Cudownie byłoby mieć tu takich kibiców, jakich mają w Marsylii” – DIDIER DESCHAMPS przed rewanżowym meczem barażowym z Ukrainą.

Kapitan Mistrzów Świata z 1998 roku wykazał się iście napoleońską brawurą, wypowiadając takie słowa i wbijając bolesną szpilę paryskim kibicom reprezentacji. (więcej…)


Dajcie mi kozła ofiarnego!

Juande Ramos Raul

Tak już mam – według mnie drużyna jest tak silna, jak silne jest jej najsłabsze ogniwo. Przykłady? Proszę bardzo: przykład negatywny: Real Madryt z czasów Zidanes y Pavones (ta drużyna nie miała prawa nic wygrać). Przykład pozytywny: Bayern z zeszłego roku (solidna paka na każdej pozycji, w tym na ławce). Któregoś wieczora, leżąc z piwem w ręku przed TV, naszła mnie zaskakująca myśl: obecny Real nie ma słabego ogniwa! Gdzie się podział ten kozioł ofiarny? (więcej…)


Zamieszanie w Mediolanie

seedo

W tym sezonie sytuacja wielkiego i zasłużonego AC Milan przypomina niestety wielką agencję towarzyską, czyli mówiąc wprost – totalny burdel. Komentowaliśmy jakiś czas temu zamieszanie wokół Adriano Gallianiego, który tupnął nogą, poinformował że po wielu latach opuszcza Mediolan, a kilkadziesiąt godzin później po rozmowie z Berlusconim jakby nigdy nic pozostał na swoim stanowisku. Kilka tygodni później jeszcze bardziej absurdalne zamieszanie powstało wokół stanowiska trenera. (więcej…)


Złota Piłka = Puchar Sołtysa

Platini

Jakiś czas temu zapowiedziałem bojkot Złotej Piłki, trzymam się tej linii mimo zwycięstwa Ronaldo. Nie cieszę się z tego, że otrzymał tę nagrodę (i to z ledwie trzyprocentową przewagą nad Messim…!) – cieszę się, że był w zeszłym roku najlepszy i że wszyscy obiektywni kibice o tym wiedzą. Po prostu nie umiem traktować poważnie plebiscytu, w którym wszyscy klepią się wzajemnie po plecach i liżą po jajach.

Rzekomo najlepsza jedenastka minionego roku, z Alvesem, Xavim, Iniestą i Ramosem w składzie, budzi uśmiech politowania. Selekcjoner głosuje na swoich podopiecznych (vide m.in. Del Bosque i jego głosy na przeciętnych w tym roku Xaviego i Iniestę), koledzy głosują wyłącznie na kolegów z drużyny (np Messi), kapitan Kamerunu (Eto’o) głosuje na… Yaya Toure i Edena Hazarda, kapitan Madagaskaru oddaje głos na Thiago Silvę, a wielu (!) głosujących najlepszym zawodnikiem ubiegłego roku uznało… Neymara.

 

 

Selekcjonerzy egzotycznych krajów w stylu Indonezji kierują się mniej więcej takim tokiem rozumowania: „Kto był w tym roku najlepszy? Hmm… kiedyś widziałem na Canal + Indonezja mecz z udziałem Messiego, fajnie zagrał. Nadal gra w piłkę? O, to na niego zagłosuję, dobry jest.” To przecież kabaret a nie rzetelny, obiektywny, profesjonalny plebiscyt. Nie, zwyczajnie nie potrafiłbym udawać, że doceniam prestiż takiej nagrody, nawet gdybym za 2014 rok dostał ją ja.



Dopóki nie zostaną jasno ustalone i sprecyzowane kryteria przyznawania Złotej Piłki, dopóki głosować będą mogli pseudo-fachowcy z Fidżi albo Kirgistanu, którzy sami z gazet biorą swoją wiedzę na temat tego kto jest najlepszy, dopóki nie zostanie powołany komitet obiektywnych fachowców, mających wiedzę na temat bieżących wydarzeń w futbolu – ta nagroda będzie tylko żartem i okazją do pokazania się w blasku fleszy.

Bardziej od wyników interesuje mnie cała otoczka wokół tej nagrody, bo doskonale demaskuje obłudę niszczącą futbol. Platini zagrał rolę obrońcy uciśnionych i niespodziewanie poinformował media, że Ronaldo nie zasłużył na tytuł, Złotą Piłkę powinien otrzymać jego rodak, Ribery. Francuz uznał, że wynik plebiscytu jest niesmaczny bo Cristiano nie wygrał nic, a Franck wszystko. Gdzie była jego szlachetność i odwaga cywilna by uznać za niesprawiedliwą nagrodę dla Messiego w 2010, kiedy Sneijder do potrójnej korony z Interem dołożył srebrny medal mundialu?! Dlaczego wtedy milczałeś, o Najsprawiedliwszy? A w 2012, kiedy Ligę Mistrzów wygrała Chelsea, a czwartą z rzędu Złotą Piłkę dostał Argentyńczyk – czemu wtedy nie płakałeś o sprawiedliwość dla Drogby lub Lamparda…? To przygnębiające, że ktoś tak niekompetentny trzyma za mordę europejski futbol. Nie mówiąc już o szefie światowej piłki, Blatterze, który jest chyba jeszcze głupszy.

Podsumowując – gdybym popadł w euforię po wczorajszym triumfie Ronaldo, automatycznie uznałbym wszystkie poprzednie cztery zwycięstwa Messiego za sprawiedliwe i prawomocne. A ja chyba po prostu nie potrafię skutecznie oszukiwać samego siebie.

FREELOVER


Xavi jest trollem

szawi

Nie, w tytule artykułu nie chodzi o naśmiewanie się ze wzrostu Xaviego (170 cm) ani o bezinteresowne hejtowanie (głupie słowo, ale brak dla niego wartościowego zamiennika) Barcelony. Chodzi o pomeczowe wypowiedzi generała katalońskiego klubu. Wczoraj znowu błysnął – w starciu wicelidera z liderem Primera Division padł bezbramkowy remis, cały świat obejrzał wyrównany choć nudnawy mecz z lekką przewagą gospodarzy, a jak widział to Hiszpan? „Dominowaliśmy ale się nie udało”. (więcej…)


Próbki włosów pomogą w walce z dopingiem?

huddlestone

Sport to dość specyficzna dziedzina życia, w której rywalizacja jest czymś normalnym i respektowanym przez innych. Oczywiście, jeżeli ta rywalizacja jest zdrowa. Wiadomo, że w sporcie każdy chciałby być najlepszy – i to jest dobre! Piłkarz będzie podnosił swe umiejętności, wiedząc, że za jego plecami czai się konkurencja. Maratończyk będzie poprawiał swoją formę, czując na plecach oddech największego rywala. Pozostaje tylko kwestia tego, w jaki sposób sportowiec będzie stawał się lepszy.

(więcej…)


Tekst czytelnika: Jes[zcz]e Morata!

jese-rodriguez

Każdy klub ma swoje młode talenty. U Czerwonych Diabłów rogi pokazuje Januzaj, Stara Dama może pochwalić się Pogbą, który jest traktowany jak Młody Panicz, nawet Legia ma w składzie Furmana, który niczym syrena mieczem – przecina każdą akcję rywali. O diamentach i diamencikach Barcelony nie będę tworzył kolejnych „ochów” i „achów”, wszyscy wiedzą jak dobrze funkcjonuje katalońska szkółka. (więcej…)


SIEDEM GRZECHÓW GŁÓWNYCH – 4. Zazdrość

celos

Zazdrość jest u człowieka zjawiskiem niemal tak naturalnym jak oddech. Można z nią walczyć, można ograniczyć ją w sobie do minimum, ale nie da się całkowicie wyplenić jej z naszej ludzkiej natury. Człowiek jest jednym z nielicznych gatunków w przyrodzie zdolnych do zazdrości w najczystszej postaci tej przywary. Jest ona efektem kompleksów, zaniżonego poczucia własnej wartości albo po prostu złej woli, objawiającej się w złorzeczeniu innym. (więcej…)


Co z tym Katarem?

2022-fifa-world-cup-awarded-to-qatar

Czasem mam wrażenie, że im wyżej patrzę, tym więcej debili widzę. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy dzielą i rządzą na świecie dbają wyłącznie o własne interesy, a nie o dobro ogółu. Dzisiejszy dzień wręcz spustoszyła informacja jakoby piłkarskie Mistrzostwa Świata, które mają się odbyć w 2022r. w Katarze, rozegrane zostały… zimą. A więc zrezygnowano z tradycyjnego Mundialowego czerwca i lipca. Taką informację podał sekretarz generalny FIFA, Jerome Valcke.

(więcej…)


Seksowne pośladki zbawieniem dla piłkarzy

posladki

Czy można tak zmotywować swoich zawodników, by ci konsekwentnie zostawali po treningu i ćwiczyli strzały na bramkę? Oczywiście, że tak. Można na przykład powiedzieć: „masz zostawać po treningu dwie godziny dziennie i trenować strzały, albo wylecisz z klubu”. Można też powiedzieć: „albo po treningu będziesz kopał piłkę, albo my będziemy kopać Ciebie”. Okazuje się, że są mniej drastyczne sposoby, by zmotywować piłkarzy. Mniej drastyczne, a także… miłe dla oka! I w sumie nie tylko dla oka (if you know what I mean).

(więcej…)


Coentrao stanie przed sądem

fabio

Biedny Fabio. Nie dość, że nie może odnaleźć się na Santiago Bernabeu, ciągle znajduje się w cieniu Marcelo i od dłuższego czasu wisi nad nim klątwa transferu, to jeszcze chłopak ma poważne problemy z prawem. I może to nie jest aż tak wielkie wykroczenie jak Pana Messiego, który nie płacił podatków od dłuższego czasu, ale… przestępstwo to nadal przestępstwo, za które Coentrao może nie tylko wylecieć z Realu Madryt (bo wątpię, aby w tak wielkim klubie tolerowano przestępców), ale także trafić do więzienia.

(więcej…)


A więc wojna…

lew

Nareszcie. Skończył się długi i męczący serial o przygodach dzielnych działaczy różnych klubów, którzy chcieli przekonać Lewandowskiego do zmiany ligi. Serial nie kończy się happy-endem, Polak oficjalnie wybrał Bayern. Można na spokojnie przeanalizować, co ta decyzja oznacza dla Roberta, dla Bayernu, dla Borussii, dla Realu, dla Polski, dla świata. Tak, zamieszanie jakie były zawodnik Lecha Poznań wywołał swoją decyzją, ma skutki globalne. (więcej…)


ZŁOTE USTA – część 3

owen_ronaldo

„Głupio mi o tym mówić, ale nie potrafię nawet zaparzyć kawy ani herbaty. Umiem wstawić wodę w czajniku i zalać wrzątkiem zupkę w proszku, daję sobie radę także z podgrzaniem obiadu w mikrofalówce.” – MICHAEL OWEN. (więcej…)


Spokojna zima Karima

benz

Transferów nie będzie, zimowe okienko jest dla Realu zamknięte. Tym krótkim ale treściwym komunikatem Ancelotti pogrzebał nadzieje kibiców na kupno klasowego napastnika, a dziennikarzom ograniczył możliwości bajkopisarskie. Media jakoś sobie poradzą, ich zdolności do wymyślania tematów zastępczych są nieograniczone, ale co z nami, fanami? (więcej…)