10 sierpnia 2017, 20:23

Uwaga, podaję przepis na Ligę Mistrzów!

1. Przygotuj składniki: papryka, Modric, Ronaldo, cebula, sól, pieprz, Bale, jajka, mąka, Benzema.

2. Paprykę umyj. Cebulę obierz. Benzemę wypierdol.

3. Weź blachę i połóż na stole.

4. Wrzuć na blachę pół kostki masła i smaruj, smaruj, smaaaaaruj Perez, wiem, że lubisz. 😎

5. Teraz rozbij jajko i wrzuć do miski.

6. Ale głowę Zidane’a to ty zostaw w spokoju, nie wal nią o stół. Jajko jest obok, durniu.

7. Oddziel żółtko od białka, tak żeby zrobiła się LUKA.

8. Dodaj pozostałe składniki, wymieszaj wszystko drogą łyżką z Walii.

9. Co, łyżka się złamała? Nic nowego, co chwile się łamie. Nie przejmuj się.

10. Wpierdol całość do pieca i nastaw na godzinę.

11. Dobra, gotowe. Teraz podzielimy na całą drużynę, po równo.

12. Aha, Ronaldo już sam opierdolił połowę, bo mówi, że mu się należało. Typowe…

W następnym odcinku – pieczemy muffiny z Gerardem Pique! Gerard pokaże wam jak je upiec, korzystając z tylko jednego składnika, własnej produkcji. 💩

(Free)


10 sierpnia 2017, 17:27

Mój przepis na ten sezon:

Keylor – Carvajal, Ramos, Varane, Marcelo – Modric, Kroos, Casemiro – Isco, Asensio – Ronaldo.

Dawać sporo minut Kovacicowi, Ceballosowi, Theo, Vallejo, Llorente.

Bale wchodzący na ostatnie 15 minut, Benzema wchodzący na ostatnie 15 sekund.

I mamy trzecią LM z rzędu! <3 (Free)


9 sierpnia 2017, 16:49

,,International Champions Cup? Ktoś przejmował się porażkami w jakimś jajcarskim turnieju? Serio…? Real wygrywa PRAWDZIWE finały. Te, które się liczą.”

Dziennikarz Marki wyjął mi z ust te słowa. Jeszcze tylko przypomnę tym wszystkim, którzy lamentowali po porażce 1:4 w sparingu z M. City, że pod wodzą Beniteza Real w sparingu ograł Manchester City… 4:1.

A potem Benitez nie dotrwał do końca roku.

Byłbym wniebowzięty, gdyby któregoś pięknego dnia wreszcie CAŁE madridismo dorosło i raz na zawsze załapało, że wyniki w sparingach mają taki wpływ na przebieg sezonu, jak Douglas na liczbę pucharów Barcy.

(Free)


8 sierpnia 2017, 20:48

Forma Realu Madryt w ostatnich 11 międzynarodowych finałach:

WWWWWWWWWWW

Dziękuję,
Dobranoc

(Kali)


7 sierpnia 2017, 21:23

Ani to szokujące, ani zaskakujące. Nie urodziliśmy się wczoraj, żeby nie wiedzieć, że Katalonia to stan umysłu.

W skrócie:
>zaproś na towarzyski puchar klub, którego większość piłkarzy i członków sztabu poniosło śmierć w katastrofie lotniczej
>życz śmierci piłkarzowi, który postanowił zmienić pracodawcę

(kali)


4 sierpnia 2017, 16:59

Barcelona jechała autokarem na mecz. Nagle, na jakimś totalnym wypizdówku, jebła opona. A zapasowej brak (zarząd zapłacił nią za Douglasa). Panika. Jeśli zaraz autokar nie ruszy, Barca nie dojedzie na mecz, będzie walkower. A, wiadomo – liga hiszpańska. Tu 1 punkt potrafi przesądzić o tytule.
Kierownik chce zadzwonić po pomoc, ale na tym zadupiu nie ma zasięgu. Nagle sytuację ratuje Bartomeu.
– Słuchajcie, ratuję sytuację – powiedział nagle Bartomeu.
Po chwili milczenia, Bartomeu ciągnął. A jak skończył ciągnąć, to kontynuował:
– Tu niedaleko jest zakład wulkanizacyjny. Z czym wam się to kojarzy?
– Z wulkanem – wypalił Pique, ale zrozumiał, że jak zwykle palnął coś głupiego, więc ugryzł się w język.
-Tak, kurwa, z wulkanem. Jadę do zakładu kupić wulkan. Tego nam teraz potrzeba. Wulkanu. – strzelił się w czoło prezes. Po czym wyjaśnił swojemu upośledzonemu podopiecznemu, z czym powinna mu się kojarzyć wulkanizacja.
– Z oponami, durniu. Z oponami. Wiesz w ogóle co to są opony? O mózgowe nawet nie pytam bo, wiadomo. Dobra, w każdym razie, pomóżcie mi złapać autostop i wykręćcie pozostałe opony, żebym pokazał sprzedawcy o jakie mi chodzi.
– A nie wystarczy jedną wykręcić? – zainteresował się Iniesta.
– Wezmę wszystkie trzy, tak na wszelki wypadek.

Po chwili złapał autostop, zabrał opony i zniknął. Wrócił po około godzinie.
– No i jak, prezesie, udało się? Kupił pan oponę? – wypytywali piłkarze.
– Noo… nie. Ale za to sprzedałem trzy pozostałe.
– Jak to… jak to: SPRZEDAŁEM…?!
– No normalnie. Sprzedawca wpłacił klauzulę i kupił moje trzy opony. Nic nie mogłem zrobić. Takie są prawa rynku.
– A możesz nam powiedzieć po jakiego chuja kupując opony do klubowego autokaru, zawarł pan na nie klauzulę odstępnego…?! – nie wytrzymał nerwowo Suarez.
– Hmm… W sumie racja.

A potem Bartomeu sprzedał Neymara próbując kupić Verrattiego.

(Free)


3 sierpnia 2017, 18:39

Perez chciał kupić Figo. Prezes Barcy poinformował, że Figo nie jest na sprzedaż i tu nawet nie ma pola do negocjacji. Ale Perez pokombinował, ponegocjował, i prezes Barcy oddał Figo do Realu.

Perez chciał kupić Zidane’a. Prezes Juve poinformował, że Zidane nie jest na sprzedaż i tu nawet nie ma pola do negocjacji. Ale Perez pokombinował, ponegocjował, i prezes Juve oddał Zidane’a do Realu.

Perez chciał kupić Cristiano Ronaldo. Prezes Manchesteru poinformował, że Ronaldo nie jest na sprzedaż i tu nawet nie ma pola do negocjacji. Ale Perez pokombinował, ponegocjował, i prezes MU oddał Ronaldo do Realu.

Bartomeu chciał kupić Verrattiego. Prezes PSG poinformował, że Verratti nie jest na sprzedaż i tu nawet nie ma pola do negocjacji. Ale Bartomeu pokombinował, ponegocjował… i wyszło na to, że szejk nie oddał mu Verrattiego, ale za to podpierdolił mu Neymara.

#KrólNegocjacji
#NajwiększeLegendyRealuDiStefanoZidaneBartomeuPuskasRaul

(Free)


2 sierpnia 2017, 18:37

Kiedyś pisałem, że ameby z Interii domagają się odmieniania nazwisk zakończonych na „-o”, ale stosują tę zasadę niemal wyłącznie wobec… piłkarzy Realu. Byłych i obecnych. Dlatego roi się w ich artykułach od kwiatków w stylu: „Cristiana Ronalda”, „Jose Mourinhem”, „Danila”, „Marcela”, itp, itd. Za to ze świecą można szukać artykułów dotyczących Ronaldinha, Claudia Brava, Rivalda, Mascherana, Samuela Eto’a – itp, itd.

Niektórzy z was myśleli wtedy, że żartuję albo wyolbrzymiam.

No to łapcie do kolekcji kolejne kwiatki z ostatnich dni:

„Nemanja Vidic jest piłkarzem Manchesteru United i piłkarzem Jose Mourinha”.

„Praca z Jose Mourinhem była dla mnie szansą, której nie mogłem odrzucić”.

„Bez udziału Cristiana Ronalda odbędzie się mecz w Miami”.

„MU zaoferował 80 milionów za Alvara Moratę”.

A jak odmieniamy Coutinho lub Paulinho, kiedy interesuje się nimi Barca? Albo jak odmieniamy Nelsona Semedo?

Otóż… nie odmieniamy. Bo to przecież głupio by brzmiało. Więc zapamiętajcie raz na zawsze – według Interii, nazwiska zakończone na ,,-o” TRZEBA odmieniać, ale tylko jeśli chodzi o piłkarzy Realu Madryt. W przypadku piłkarzy Barcy – nie ruszamy. Przykłady z ostatnich dni:

„Działacze z Camp Nou zintensyfikowali działania w sprawie Coutinho”.

„Transfer Coutinho ociepliłby wizerunek Barcelony”.

„FC Barcelona doszła do porozumienia z Philippe Coutinho”.

„Barcelona pracuje nad transferem Semedo”.

„FC Barcelona porozumiała się z Benfiką Lizbona w sprawie transferu portugalskiego piłkarza Nelsona Semedo.”

„Neymar pokłócił się z Semedo”.

„Chiński klub odrzucił ofertę za Paulinho”.

Z tego miejsca serdecznie pozdrawiam gimnazjalistów z Interii i życzę udanych kolonii nad Bałtykiem.

(Free)


30 lipca 2017, 11:07

W nocy, za siedmioma górami, za siedmioma morzami grano rekreacyjne El Clasico. Wynik końcowy – 2:3 dla Katalonii – podobno lepszy niż gra. Szczerze – spodziewałem się jakiegoś 1:5.

Zacząłbym się niepokoić, gdyby już teraz Real miał formę inną niż wakacyjną. Maszyna ma się powoli rozkręcać i nie zatrzeć silnika przed majem 2018. Przykład takiej „awarii” widzieliśmy w ostatnim finale LM, kiedy w drugiej połowie Juventusowi odcięło tlen. Oddałbym w ciemno przedsezonowe wygrane (razem z supercopami) na 45 min. tlenu w jakimś arcyważnym meczu w końcówce sezonu.

W Barcelonie trwa saga z transferem Neymara do PSG. Podobno Brazylijczyk i jego tatuś czekają do końca miesiąca, aby zgarnąć od Barcy bonus zapisany w umowie (jakieś 23 bańki euro). To trochę jak poczekać z zerwaniem z dziewczyną do gwiazdki, tylko po to, aby jeszcze załapać się na prezent… I to bardzo drogi prezent.

Trochę tu u nas ciszej niż zazwyczaj. Facebook znów uwziął się na Free i po raz 132 zbanował go za niewinność. Nie chciał iść na dobrowolny urlop, to pan Zuckerberg mu delikatnie pomógł. Trzymaj się Free i PDW.

(Kali)


23 lipca 2017, 14:39

Mesut Özil w swojej biografii opisuje dlaczego wybrał Real Madryt, a nie FC Barcelonę.

Bardzo, bardzo miło się to czyta.

Właściwie szkoda, że to ujrzało światło dzienne. Być może sztab Barcy dalej głowiłby się dlaczego „młode wilki” hiszpańskiego futbolu wybierają stolicę, a nie Katalonię.

(Kali)

Źródło: Twitter@matiswiecicki


18 lipca 2017, 7:30

Zdjęcie przysłał Adrian. Isco nie gra w Barcelonie, bo Perez posmarował jego matce, żeby zabroniła mu uczyć się katalońskiego. Z kolei ja miałem być wokalistą w zespole Iron Maiden, ale jak byłem mały to mama nie kupiła mi mikrofonu, więc zamiast kariery w świecie heavy metalu, wylądowałem na Dobitce. Jak widzicie, czasem o wszystkim decyduje ślepy los.

(Free)


8 lipca 2017, 16:23

Theo od paru dni zaklepany, Ceballos już podobno też. Nigdy jeszcze nie widziałem w Realu tak silnej, idealnie zbalansowanej drużyny, oprócz przeciętniaka Karimka, który podobno ,,nie jest od strzelania goli”, tylko nikt nie umie wytłumaczyć po chuj w takim razie oddaje w każdym meczu strzały na bramkę, pewnie dla zmyłki. (Ból dupy sekty Karimka – start! <3 ) Ale to (plus przesadne oczekiwania finansowe za transfer Moraty) to tylko szczegóły. Całokształt jest imponujący. Nie wiem co zmienił Perez - doradców czy leki, ale nie tylko jesteśmy od dwóch lat Królami Europy, ale i mamy w tej chwili ZDECYDOWANIE najlepszą politykę transferową na świecie. (Free)


1 lipca 2017, 12:59

Dopiero co cytowałem katalońską prasę, która sugerowała, że Bartomeu domagał się za Tello 10-12 milionów euro, ale zgodzi się oddać go nawet za 6.

To był fejk.

Wczoraj oficjalnie sprzedał go za…

…4. :v (Plus EWENTUALNE bonusy.

Negocjacje w sprawie sprzedaży Deulofeu będą wyglądały tak:
– Cześć Bartek, chcę kupić od was Deulocośtam. Dogadamy się?
– Myślę że tak.
– To ile sobie za niego gęgasz?
– 20 baniek najmniej.
– Dam ci 5.
– Brzmi rozsądnie. Ale może jednak coś dorzucisz? Żeby się kibice nie czepiali.
– Hmm… To może tak. Ja ci za niego zapłacę 20, ale ty mi potem po cichu oddasz 18.
– Oo, super! :) A mógłbyś to jeszcze jakoś uprościć? Bo ja kiepski z matmy jestem, nie chciałbym się pomylić.
– Hmm… no dobra, to daj mi po prostu 5 baniek i jesteśmy dogadani. Zabieram Deulofeu i kończymy temat. Pasuje?
– Dzięki wielkie! Interesy z tobą to sama frajda.
– Cała przyjemność po mojej stronie. Serio.

Bartomeu wypłacił mu 5 milionów, oddał mu piłkarza i zachichotał złośliwie: ,,Hi, hi, ale go wykiwałem…! <3 " (Free)


30 czerwca 2017, 6:12

,,Katalończycy początkowo chcieli uzyskać za Tello 10-12 milionów euro, ale ostatecznie transfer może zostać zrealizowany za połowę tej kwoty. Barça może wyrazić na to zgodę, ponieważ chce oszczędzić na pensji zawodnika, któremu już za rok kończy się kontrakt z klubem.”

Hehe, tego Bartka to wszyscy wokół dymają…

Idzie Bartomeu na targ w Polce i pyta:
– Po ile te truskawki?
– Po 6 złotych za kilogram.
– Nic pan nie obniży?
– Niee, niestety, nie mogę.
– To poproszę kilogram.
– Proszę bardzo.
– Ile płacę?
– 12 złotych.

(Free)