1 maja 2018, 12:27

Włączam radio – debata o szpalerze dla Barcelony.

Wchodzę do piekarni – w kolejce pan Wiesiek z panią Halinką rozprawiają, czy Real powinien zrobić szpaler.

Dziś rano, gdy spałem, wlazł na mnie mój kot, pacnął mnie łapą i pyta zdecydowanie: „SZPALER, sukinsynu, ma być, czy nie?”

No tego już kurwa za wiele.

Według mnie być powinien. Nie tylko jako uhonorowanie przeciwnika, ale jako kara dyscyplinarna dla piłkarzy Realu – za zbyt łatwe odpuszczenie ligi. W pierwszym rzędzie powinien stać Benzema i klaskać, aż mu spuchną dłonie.

W ogóle patrząc na wypowiedzi kibicow Barcy, większość ma to (i słusznie) w dupie. Cała gównoburza ze szpalerem została nakręcona przez dziennikarzy, bo to jeden z tych rzadkich klasyków bez ciężaru gatunkowego. Nie ma ligi od września, nie ma Mourinho, nie ma zbyt długiej / suchej / zielonej trawy, nie ma zraszaczy, a pisać o czymś trzeba.

A ja, niczym leming, zamiast cieszyć się wolnym dniem, to poszedłem na tłumem i wysmarowałem ten post o szpalerze. W taki oto sposób wszyscy zmarnowaliśmy czas na rzeczy nieistotne.

Udanej majówki! (*)

(kali)


* i wieczornego meczu ;)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz