25 kwietnia 2018, 21:28

Bardzo dziwny był to mecz. Przy pierwszym golu Marcelo poszedł po piłkę, bo myślał, że w Monachium panuje zasada „kto wypierdala, ten zapierdala”. A Niemcy wzięli inną piłkę, wykorzystali pusty pas startowy po lewej stronie Realu i – jak to Niemcy – strzelili.

Później już nie strzelali tak dobrze. Mieliśmy mnóstwo szczęścia, że później już wszystko wpadało do tej właściwej bramki, ku nieskrywanemu żalowi pary komentatorów w TVP. Smutna to będzie noc w domu pana Dariusza Szpakowskiego.

I pewnie każdy inny team przy wyniku 2:1 na wyjeździe, zacierałby ręce na rewanż, ale to jest Real Madryt i za tydzień na pewno będzie wesoło.

Spory znak zapytania pojawił się na pewno w głowach osób, które podgrzewają na wielu płaszczyznach transfer naszego rodaka, wielkiego pana piłkarza, Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt. Zabawne, że taki Mandżukić, którego Lewy zastąpił w Monachium, na każdym kroku psuje „Królewskim” krew, a napadziora Bayernu z reguły mniej lub bardziej skutecznie udaje się trzymać pod kontrolą.

Jako bonus dołączam screen wypowiedzi jednego Mireczka z Wykopu. Trafił w dziesiątkę skubany.

(kalisław)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz