12 kwietnia 2018, 14:07

– Dzień dobry, tu Ostrowska, wychowawczyni Mariuszka. Dodzwoniłam się do jego mamy?
– Tak, słucham.
– Chciałabym coś sprecyzować. Chodzi o to, że wczoraj Mariuszka nie było na lekcjach, a do szkoły dotarło zwolnienie dla Mariuszka, cytuję: ,,Proszę o usprawiedliwienie mojego synka Mariuszka z nieobecności na dzisiejszych zajęciach, z powodu silnej traumy i szoku pourazowego wywołanego odpadnięciem Barcelony z Ligi Mistrzów.”
– Zgadza się. Coś nie tak?
– Nie no, wszystko w porządku, tylko że dzisiaj Mariuszek znowu się nie pojawił i dotarło do nas drugie pismo, w którym, po wczorajszych meczach, prosi pani o zwolnienie dla niego, ale już nie z jednego dnia zajęć, tylko z… dwóch tygodni. A tego już nie rozumiem.
– Proszę pani, mój synek to viskowiec.
– No i…?
– No i oni zawsze mają 10 razy większy ból dupy po sukcesie Realu, niż po klęsce Barcelony. <3 (Free)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz