14 lutego 2018, 21:40

Zidane posypał sobie łysinę popiołem i zrobił fanom Realu prezent na walentynki – zdjął z boiska Benzemę i się zaczęła gra. :v

Asensio w kilkanaście minut odmienił mecz. W nagrodę w rewanżu wejdzie w 85. minucie za Benzemę. :D

Piszę to trochę złośliwie, bo Benzema nie zagrał dziś jakoś tragicznie, ale ej – czy Real to jest klub, w którym jest się po to, żeby nie grać tragicznie? ;)

Asensio pokazał dziś, że nie.

Trzeba przyznać, że sędzia trochę pomógł, ale ogólnie – dobra robota. Brawo.

(Free)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz