12 lutego 2018, 22:18

Czy Benzema może strzelić gola PSG lub zagrać świetny mecz?

Szansa jest niewielka, ale – cuda się zdarzają.

Czy to coś zmieni w moim postrzeganiu go?

Absolutnie nic.

Mam zapomnieć, że od początku sezonu gra totalny piach i budzi się raz na kilkanaście meczów? No bez jaj, bądźmy poważni.

W tym roku mam jubileusz – za kilka tygodni stuknie 20 lat odkąd kibicuję Realowi. Wiecie ile razy przez tych 20 lat Real zdołał obronić w lidze mistrzowski tytuł?

Otóż…

…zapnijcie pasy…

…RAZ. I w tym sezonie drugiego razu nie będzie.

A ja, kurwa, lubię ligę hiszpańską. ;) Zawsze twierdziłem i zawsze będę twierdził, że Liga Mistrzów ma zdecydowanie większy prestiż, ale to nie znaczy, że wygrywanie ligi raz na kilka lat jest do zaakceptowania. Nie jest. To wstydliwy wynik.

A nigdy nie będziemy w stanie zdominować ligi i wygrać jej 2 lub 3 razy z rzędu, mając na tak kluczowej pozycji piłkarza, który na jeden niezły mecz ma 5 chujowych albo przeciętnych. To Real Madryt, tu się rywalizuje z pierdoloną Barceloną, tu są potrzebne dokładnie odwrotne proporcje.

Dlatego nie, nie zamierzam zmieniać zdania o Karimie nawet jeśli w meczu z PSG jebnie w okno z połówki. Piętą. Wolę, żeby regularnie trafiał z 2 metrów do pustej bramki, niż raz na sto lat miał jakiś przebłysk.

A jak oceniam szanse Realu w starciu z PSG?

Powiem tak – jeśli nasi zagrają z takim zaangażowaniem jak grali w ostatnich miesiącach, to PSG nas wypieści jak Bayern Heynckesa wypieścił Barcę.

Jeśli jednak wezmą dupę w troki a dziadek Ronaldo będzie miał swój dzień i piłka mu siądzie, to nawet błędy (taktyczne i kadrowe) Zidane’a nie zabiorą nam awansu. W cuda też czasem warto wierzyć. Mimo wszystko, to ci sami goście, którzy rok temu rzucili Europę na kolana. ;)

(Free)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz