22 listopada 2017, 18:25

Carvajalowi grozi zawieszenie za to, że wczoraj zagrał na czas żeby się wykartkować przed fazą pucharową. Rozpoczęło się śledztwo.

Powiedzmy to sobie głośnie i wyraźnie – to jeden z najdurniejszych przepisów w piłce nożnej.

Drużyna zapewniła sobie awans na kolejkę przed końcem fazy grupowej. Każdy piłkarz powinien móc w takiej sytuacji podejść po meczu do sędziego, albo jakąś inną drogą powiadomić organizację, że w związku z komfortową sytuacją, jaką wypracowała sobie jego drużyna, dobrowolnie i jawnie chce się wykartkować przed ważnymi meczami. I powinien to dostać od ręki. Jako formalność.

Ale nie ma takiego przepisu.

Więc co miał zrobić Carvajal?

Wjechać niewinnemu Cypryjczykowi wyprostowaną nogą w piszczel i wyłączyć go z gry na kilka miesięcy? Pokazać środkowy palec kibicom? Wtedy będzie bardziej wiarygodnie? Lepsze to niż zagranie na czas przy wyrzucie z autu?

Jakaś jebana paranoja. Triumf debilizmu nad rozumem.

(Free)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz