21 października 2017, 12:35

Kiedyś mi się śniło, że wylądowałem gdzieś w kosmosie, na innej planecie. Rano, gdy się obudziłem, czułem, że to tylko sen, ale, choć to głupie, to sen był tak realistyczny, że dla pewności zajrzałem przez okno i upewniłem się, czy to dalej Ziemia.

A wczoraj w nocy śnił mi się mecz ligowy Realu. Nie pamiętam z kim grali, ale na pewno z jakimiś ogórkami z dołu tabeli. I Benzema strzelił w tym meczu aż… 5 goli! Wszystko mu wychodziło. Lewa, prawa, petarda z woleja zza pola karnego… Włoscy komentatorzy piali z zachwytu. Nie wiem czemu włoscy.

Rano, tuż po przebudzeniu, przyszła mi myśl, żeby sprawdzić na lajwskorze czy to tylko sen czy może faktycznie do tego doszło, ale po sekundzie albo dwóch zaśmiałem się sam do siebie, pomyślałem: ,,Taaaa, na pewno!”, i przewróciłem się na drugi bok. :v

Łatwiej mi było uwierzyć w Jowisza za oknem. 😋

(Free)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz