13 sierpnia 2017, 22:11

Błagam, dajcie już ten VAR w Hiszpanii. O ile przy karnym chyba jakiś kontakt był – tu wnikać specjalnie nie będę – to drugie żółtko Cristiano to jakaś kpina. Mam nadzieję, że teraz nie skończy się to pięcioma meczami kary za odepchnięcie sędziego. CR7 lubi być w centrum uwagi i dzisiaj mu się to udało w stu procentach. Gol, żółta, czerwona, naruszenie nietykalności sędziego. Nieźle. Do kompletu zabrakło chyba tylko poszarpania się z jakimś kibicem.

Martwi mnie bardzo forma Bale’a. Zaczynam wątpić, że kiedykolwiek wróci Gareth, który parę lat temu objeżdżał Bartrę jak dziecko. Taki Robben – równie szklany piłkarz, ale praktycznie po każdej kontuzji robił to samo, co zawsze – zejście na lewą, strzał, gol – i tak do usranej. W przypadku Bale’a, każda kontuzja jakby zabierała mu po trochę i szybkości, i błyskotliwości, i wykończenia.

A co do meczu – klasyk na pół gwizdka. Wygrana cieszy, sama gra już trochę mniej. Tak stłamszonego Realu, jak w drugiej połowie, dawno nie widziałem.

Nie mniej jednak wynik w kontekście rewanżu jest genialny. Wygrana na Camp Nou, nieważne w jakich rozgrywkach, to zawsze duża sprawa. No i te gole Cristiano i Asensio – palce lizać! Brawo ekipa, brawo Zizou!

(kali)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz