9 sierpnia 2017, 16:49

,,International Champions Cup? Ktoś przejmował się porażkami w jakimś jajcarskim turnieju? Serio…? Real wygrywa PRAWDZIWE finały. Te, które się liczą.”

Dziennikarz Marki wyjął mi z ust te słowa. Jeszcze tylko przypomnę tym wszystkim, którzy lamentowali po porażce 1:4 w sparingu z M. City, że pod wodzą Beniteza Real w sparingu ograł Manchester City… 4:1.

A potem Benitez nie dotrwał do końca roku.

Byłbym wniebowzięty, gdyby któregoś pięknego dnia wreszcie CAŁE madridismo dorosło i raz na zawsze załapało, że wyniki w sparingach mają taki wpływ na przebieg sezonu, jak Douglas na liczbę pucharów Barcy.

(Free)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz