2 sierpnia 2017, 18:37

Kiedyś pisałem, że ameby z Interii domagają się odmieniania nazwisk zakończonych na „-o”, ale stosują tę zasadę niemal wyłącznie wobec… piłkarzy Realu. Byłych i obecnych. Dlatego roi się w ich artykułach od kwiatków w stylu: „Cristiana Ronalda”, „Jose Mourinhem”, „Danila”, „Marcela”, itp, itd. Za to ze świecą można szukać artykułów dotyczących Ronaldinha, Claudia Brava, Rivalda, Mascherana, Samuela Eto’a – itp, itd.

Niektórzy z was myśleli wtedy, że żartuję albo wyolbrzymiam.

No to łapcie do kolekcji kolejne kwiatki z ostatnich dni:

„Nemanja Vidic jest piłkarzem Manchesteru United i piłkarzem Jose Mourinha”.

„Praca z Jose Mourinhem była dla mnie szansą, której nie mogłem odrzucić”.

„Bez udziału Cristiana Ronalda odbędzie się mecz w Miami”.

„MU zaoferował 80 milionów za Alvara Moratę”.

A jak odmieniamy Coutinho lub Paulinho, kiedy interesuje się nimi Barca? Albo jak odmieniamy Nelsona Semedo?

Otóż… nie odmieniamy. Bo to przecież głupio by brzmiało. Więc zapamiętajcie raz na zawsze – według Interii, nazwiska zakończone na ,,-o” TRZEBA odmieniać, ale tylko jeśli chodzi o piłkarzy Realu Madryt. W przypadku piłkarzy Barcy – nie ruszamy. Przykłady z ostatnich dni:

„Działacze z Camp Nou zintensyfikowali działania w sprawie Coutinho”.

„Transfer Coutinho ociepliłby wizerunek Barcelony”.

„FC Barcelona doszła do porozumienia z Philippe Coutinho”.

„Barcelona pracuje nad transferem Semedo”.

„FC Barcelona porozumiała się z Benfiką Lizbona w sprawie transferu portugalskiego piłkarza Nelsona Semedo.”

„Neymar pokłócił się z Semedo”.

„Chiński klub odrzucił ofertę za Paulinho”.

Z tego miejsca serdecznie pozdrawiam gimnazjalistów z Interii i życzę udanych kolonii nad Bałtykiem.

(Free)

Warto zobaczyć także:

Dodaj komentarz