7 maja 2018, 19:50

3 w 1.

Real pokonuje Juventus, piłkarze Juve nie potrafią pogodzić się z porażką, kilkanaście godzin później pełen bólu pismak Interii w dramatycznym tonie wysmarowuje artykuł o tym jak to bardzo potrzebny jest system VAR.

El Clasico, przy golu Suarez fauluje Varane’a, przyznaje się do tego po meczu, bramka nie powinna być uznana. Patrzę na Interię i inne katalońskie media.

Cichutko.

Ani słowa o VAR-ze. :v

Villarreal ogłosił, że zrobi szpaler Barcelonie. Viskowcy triumfują.

Ale tylko chwilę.

Bo przy okazji wychodzi na jaw, że Villarreal kilka lat temu zrobił Barcy szpaler również z okazji triumfu w Klubowych MŚ – mimo że w nich nie uczestniczył. Zdechła argumentacja viskowców, że szpaler robi się tylko wtedy, kiedy obie drużyny rywalizowały w danych rozgrywkach.

Po meczu z Realem, Barca sama sobie zrobiła szpaler.

Nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby Messi sam sobie wręczył Złotą Piłkę.

(Free)


4 maja 2018, 18:10

Arsenal przegrał kolejny mecz.

OOOO WENGER, WON Z TEGO KLUBU, ZAKAŁO, WYPAD!!!

Wenger ogłasza, że po sezonie odchodzi.

DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKO LEGENDO!!! JESTEŚ SYMBOLEM TEGO KLUBU! ZASŁUGUJESZ NA SZACUNEK, PODZIĘKOWANIA I POMNIK!!!!

Arsenal odpadł z Atletico.

OOOO WENGER, WON Z TEGO KLUBU, ZAKAŁO, WYPAD!!!

(Free)


3 maja 2018, 19:03

Uczmy się wszyscy od tego fana Liverpoolu. :)

Nie dawajmy sobie obrzydzić czy umniejszyć tego, czego jesteśmy świadkami.

Mimo wielu różnych zastrzeżeń (sam je mam), Real robi obecnie coś historycznego, coś, co jeszcze kilka lat temu w ogóle nie mieściło nam się w głowach.

Cała reszta to tylko szczekanie zawistnych kundelków.

(Free)


2 maja 2018, 19:57

Sędzia właśnie nie podyktował ewidentnego karnego dla Romy. To teraz tropimy wszyscy wielkie nagłówki na polskich portalach, o skandalu, ogromnej pomyłce, wielkiej niesprawiedliwości.

A nie, czekajcie, to nie Real.

Więc ,,sędzia to tylko człowiek”, ,,każdy się może pomylić” i ,,najlepszym się zdarza”.

Napinkę zostawiamy na Real. (y)

(Free)


2 maja 2018, 10:50

Po pierwsze – szczere gratki dla Karyma. Zrobił wczoraj robotę. Wprawdzie drugi gol to ewidentnie efekt szantażu (w przerwie powiedział bramkarzowi Bayernu, że na niego też ma taśmy), ale pierwszy to jego zasługa. W końcu mogłem głośno powiedzieć, że do czegoś się wreszcie przydał. Na kilkadziesiąt minut zapomniał, że nie jest od strzelania goli. Razem z Keylorem uratował nam dupsko, i chwała mu za to.

Oczywiście nadal mam naiwną nadzieję, że następny sezon spędzi już w Tottenhamie, Napoli albo Borussii, ewentualnie – zmieniając w końcówkach zmęczonego Kane’a, albo innego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Jeszcze przed dwumeczem z PSG pisałem, że jeden albo 5 świetnych meczów niczego nie może zmienić w ocenie jego przydatności i nie może rzutować na cały sezon. Jeśli Real chce czasem powygrywać sobie ligę i rywalizować z Barcą na długim dystansie, nie może przez większość sezonu grać w dziesiątkę. Po prostu.

Chyba, że ktoś uważa inaczej, to muszę to w pracy wykorzystać. Szef mnie opierdoli, że cały tydzień nic nie robię tylko siedzę na necie i się opieprzam, a ja mu na to z wyrzutem: ,,Ale że w zeszły czwartek oderwałem się na chwilę od YouTube’a i odpisałem klientowi na maila, to mnie już pan oczywiście NIE pochwali.” :v

Tak czy siak, wczoraj miał swój dzień, przydał się i trzeba mu to oddać. Gdyby grał tak częściej, to zamiast go krytykować, wieszałbym jego plakat nad łóżkiem. Niestety, jest jak jest. Rzeczywistości nie zakłamiemy ani w jedną, ani w drugą stronę.

Po drugie – ręka Marcelo była ewidentna (jak karny, który dał nam awans z Juve) i trochę psuje smak wczorajszego sukcesu. Ostatecznie jednak, Bayern Heynckesa sprzed kilku lat nie potrzebował oglądać się na detale, żeby wygrać LM, po drodze robiąc z Barcy papkę. Pretensje mogą mieć głównie do samych siebie, czegoś zabrakło. Niewiele, ale jednak. Mimo wszystko, choć nie mam do Marcelo wielkich pretensji, że przyznał się po meczu zamiast w trakcie, wolałbym, żeby tego karnego odgwizdano. Jeśli było nam pisane awansować – awansowalibyśmy mimo tego. Jeśli nie – trudno. Stało się jednak inaczej, ale to wina sędziego, nie Realu. A kibice Barcy po zeszłorocznym kabarecie sędziowskim w starciu z PSG, naprawdę nie powinni wychylać się z norek i odzywać na takie tematy, bo tylko pogłębiają swoją śmieszność o kolejne poziomy, nieosiągalne dla istot rozumnych.

Swoja drogą, piłkarze i kibice Bayernu przyjęli tę sytuację o wiele, nieporównywalnie bardziej po męsku, niż katalońskie płaczki, które jak zwykle po kolejnym sukcesie Realu wpadają w jeszcze głębsze kompleksy i dławią się swoimi rzygami. Zaskoczenia nie ma.

Po trzecie wreszcie – co chwilę czytam, jakiego to Real ma niesamowitego farta i jak to się od trzech lat ślizga do finału. Nie wiem, może ja się nie znam, może ja jakiś dziwny jestem, może i tak. Ale chyba wolę trzy razy (4 w ostatnich 5 latach) ślizgać się do finału po meczach z Bayernem, PSG, Atletico czy Juve, niż poślizgnąć się i wyjebać raz a konkretnie, i przepier**lić 0:3 Juve albo z… AS Roma.

No, ale co poradzić, taki już jestem.

Dziwak. ;)

(Free)


1 maja 2018, 22:28

FC Barcelona przyciska przeciwnika i ten prezentuje gola
>pressing z La Masii, tyle wygrać
>wszystko nasza zasługa
>hehe, pacz jak Own Goal szczela xD

Real Madrid CF przyciska przeciwnika i ten prezentuje gola
>no znowu farci pierdolony
>trzeci sezon z rzędu na farcie, no ile można
>pacz jak im żre, kiedy przestanie im żreć?

ehhh

(kali)


1 maja 2018, 21:27

Jest pewnie kilkunastu czy kilkudziesięciu lepszych skrzydłowych niż Lucas Vasquez.

Jest pewnie kilkudziesięciu napastników lepszych niż Karim Benzema.

Jest pewnie kilku lepszych bramkarzy niż Keylor Navas.

Jest pewnie kilkunastu trenerów z lepszym warsztatem niż Zinedine Zidane (co sam przyznał).

Dziś pewnie jest wielu piłkarzy w lepszej formie niż Cristiano Ronaldo.

Ale kiedy zbierzemy takich Vasquezów, Benzemów i Navasów razem, to dokonują rzeczy niemożliwych.

Oczywiście, powiedzą, że powinien być karny. Powinien.
Powiedzą, że Bayern był optycznie lepszy. Był.
Ale psy szczekają, a karawana do Kijowa już wyruszyła.

I jeszcze jedno. Keylor zawalił gola z Juve. Nie zachował się też najlepiej przy golu w Monachium. Co robi zespół? Pełne wsparcie dla Keylora. Keylor najlepszy. Keylor kochamy cię. Nawet gdyby Real odpadł, jestem pewien, że usłyszelibyśmy od Ramosa słowa „wszyscy wygrywamy, wszyscy przegrywamy”.

Wymowny obrazek po dzisiejszym meczu (w załączniku): Ulreich załamany siedzi sam na murawie. W wywiadach pomeczowych ostre słowa jego kolegów: „nie powinniśmy prezentować takich goli”. Może grałeś ładnie, Bayernie, ale drużyny przez duże „De”, to wy tam nie macie.

(kali)


1 maja 2018, 12:27

Włączam radio – debata o szpalerze dla Barcelony.

Wchodzę do piekarni – w kolejce pan Wiesiek z panią Halinką rozprawiają, czy Real powinien zrobić szpaler.

Dziś rano, gdy spałem, wlazł na mnie mój kot, pacnął mnie łapą i pyta zdecydowanie: „SZPALER, sukinsynu, ma być, czy nie?”

No tego już kurwa za wiele.

Według mnie być powinien. Nie tylko jako uhonorowanie przeciwnika, ale jako kara dyscyplinarna dla piłkarzy Realu – za zbyt łatwe odpuszczenie ligi. W pierwszym rzędzie powinien stać Benzema i klaskać, aż mu spuchną dłonie.

W ogóle patrząc na wypowiedzi kibicow Barcy, większość ma to (i słusznie) w dupie. Cała gównoburza ze szpalerem została nakręcona przez dziennikarzy, bo to jeden z tych rzadkich klasyków bez ciężaru gatunkowego. Nie ma ligi od września, nie ma Mourinho, nie ma zbyt długiej / suchej / zielonej trawy, nie ma zraszaczy, a pisać o czymś trzeba.

A ja, niczym leming, zamiast cieszyć się wolnym dniem, to poszedłem na tłumem i wysmarowałem ten post o szpalerze. W taki oto sposób wszyscy zmarnowaliśmy czas na rzeczy nieistotne.

Udanej majówki! (*)

(kali)


* i wieczornego meczu ;)


25 kwietnia 2018, 21:28

Bardzo dziwny był to mecz. Przy pierwszym golu Marcelo poszedł po piłkę, bo myślał, że w Monachium panuje zasada „kto wypierdala, ten zapierdala”. A Niemcy wzięli inną piłkę, wykorzystali pusty pas startowy po lewej stronie Realu i – jak to Niemcy – strzelili.

Później już nie strzelali tak dobrze. Mieliśmy mnóstwo szczęścia, że później już wszystko wpadało do tej właściwej bramki, ku nieskrywanemu żalowi pary komentatorów w TVP. Smutna to będzie noc w domu pana Dariusza Szpakowskiego.

I pewnie każdy inny team przy wyniku 2:1 na wyjeździe, zacierałby ręce na rewanż, ale to jest Real Madryt i za tydzień na pewno będzie wesoło.

Spory znak zapytania pojawił się na pewno w głowach osób, które podgrzewają na wielu płaszczyznach transfer naszego rodaka, wielkiego pana piłkarza, Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt. Zabawne, że taki Mandżukić, którego Lewy zastąpił w Monachium, na każdym kroku psuje „Królewskim” krew, a napadziora Bayernu z reguły mniej lub bardziej skutecznie udaje się trzymać pod kontrolą.

Jako bonus dołączam screen wypowiedzi jednego Mireczka z Wykopu. Trafił w dziesiątkę skubany.

(kalisław)


16 kwietnia 2018, 17:18

Tęskniliście za Leszkiem Orłowskim? Od sierpnia tego roku La Liga wraca na antenę Canal+ Sport.

Ale czekajcie – jest haczyk. Mecz, który zdecyduje się pokazać C+, nie będzie mógł być puszczony w Eleven Sports i vice versa (oprócz El Clasico).

Czyli w najgorszym wypadku, pechowy posiadacz Polsatu Cyfrowego z pakietem Eleven, w abonamencie na dwa lata, zamiast 38 meczów swojego ulubionego zespołu z Madrytu, zobaczy dwa.

1. kolejka – C+ wybierze Real, Elevenowi zostanie Barcelona
2. kolejka – Eleven wybierze Barcelonę, C+ pokaże Real
3. kolejka – C+ wybierze Real…
i tak dalej

Oczywiście podaję tu skrajny przypadek, ale jeśli kupowałeś Eleven pod kątem obejrzenia WSZYSTKICH możliwych meczów La Liga, to możesz czuć się wydymany.

A sprytny młody Kowalski, który do tej pory płacił te paręnaście złotych za miesiąc, aby raz na tydzień obejrzeć mecz swojej ulubionej, hiszpańskiej drużyny, teraz nie zapłaci nic. Odpali mecz na ruskim streamie, w jakości nieporównywalnie lepszej od streama Eleven.

Całe to zamieszanie ma też swoje dobre strony – odkryłem, że w sierpniu moja subskrypcja Eleven Sports automatycznie przedłużyłaby się o rok, pobierając mi z karty 159 zł.

Subskrypcja anulowana.

Bye, bye Eleven Sports.

(kali)


12 kwietnia 2018, 16:38

Wczoraj Leszek Orłowski mało się nie zesrał na wizji, a dzisiaj propagandowe gimby z Interii dają popis. :v

Jak rok temu w meczu Barca – PSG szedł wałek za wałkiem i przekręt stulecia żeby tylko na siłę przepchnąć Barcę po wpierdolu w Paryżu, to Interia masturbowała się tym jaka ta Barca cudowna, jaka wspaniała, magiczna, rekordowa remontada, i że ewentualne ,,kontrowersje” tylko dodają smaczku temu niezapomnianemu wieczorowi.

Jak sędzia przyznał oczywisty, w 100% zasłużony rzut karny Realowi – drą japę ,,GDZIE JEST VAR! GDZIE JEST VAR!!!” 😂

No czy to nie jest komiczne…? <3 Może redaktorzy Interii są pełnoletni, może już wyszli z gimnazjum, nie wiem, może i tak. Ale gimnazjum nie wyszło z nich nigdy. :) (Free)


12 kwietnia 2018, 14:07

– Dzień dobry, tu Ostrowska, wychowawczyni Mariuszka. Dodzwoniłam się do jego mamy?
– Tak, słucham.
– Chciałabym coś sprecyzować. Chodzi o to, że wczoraj Mariuszka nie było na lekcjach, a do szkoły dotarło zwolnienie dla Mariuszka, cytuję: ,,Proszę o usprawiedliwienie mojego synka Mariuszka z nieobecności na dzisiejszych zajęciach, z powodu silnej traumy i szoku pourazowego wywołanego odpadnięciem Barcelony z Ligi Mistrzów.”
– Zgadza się. Coś nie tak?
– Nie no, wszystko w porządku, tylko że dzisiaj Mariuszek znowu się nie pojawił i dotarło do nas drugie pismo, w którym, po wczorajszych meczach, prosi pani o zwolnienie dla niego, ale już nie z jednego dnia zajęć, tylko z… dwóch tygodni. A tego już nie rozumiem.
– Proszę pani, mój synek to viskowiec.
– No i…?
– No i oni zawsze mają 10 razy większy ból dupy po sukcesie Realu, niż po klęsce Barcelony. <3 (Free)


12 kwietnia 2018, 12:37

Chiellini pokazujący piłkarzom Realu gest ,,ile zapłaciliście sędziemu”.

Pique, szykuj się, nagroda idioty roku jest w tym sezonie poważnie zagrożona.

O ustawianie meczów oskarża kogoś piłkarz klubu, który – z Chiellinim i Buffonem w składzie – został spuszczony do drugiej ligi za ustawianie meczów i gigantyczne wałki, przynoszące wstyd całemu środowisku piłkarskiemu.

Tak to jest, kiedy jad z zębów Suareza wejdzie za mocno. :)

Złodzieje wszystkich mierzą swoją patologiczną miarą, i wszędzie wokół widzą złodziejów.

(Free)


12 kwietnia 2018, 6:01

Najpierw pchnięcie rękami i wytrącenie z równowagi (widać po reakcji Vazqueza, który przecież nie widział Benatii), a potem od razu poprawienie kopniakiem w klatę. Czyli całkowite uniemożliwienie Vazquezowi, za pomocą nielegalnych metod, wykończenie akcji.

Karny tak oczywisty jak ból dupy katalońskich podludzi (,,Sport” zrobił całą okładkę na temat ,,skandalu i kradzieży” <3 <3 ). Piłkarska postawa Juventusu była godna największych pochwał, natomiast pomeczowa postawa ich piłkarzy, i większości ich kibiców, jest tak żałosna, że przestało mi ich być żal, z Buffonem na czele. Oczywiście rozumiem, że jak się bardzo czegoś chce, to pojawia się pokusa naginania rzeczywistości dla własnych potrzeb. Rozumiem, że jak się było bardzo blisko dokonania czegoś niesamowitego, to żal, gorycz, złość i złośliwy ból dupy kumulują się, zacierając rzeczywistość. Ale ruchania logiki to nie usprawiedliwia. Gdyby Benatia w tej sytuacji nagle wyjął maczetę i odciął Vazquezowi głowę, bóldupiące przegrywy piłkarskie (i życiowe) też pisałyby, że sędzia ,,powinien puścić", że ,,nic nie było" i że ,,Vazquez sam mu głową naszedł na ostrze". (Free)


11 kwietnia 2018, 21:23

Można? :)

Ból dupy wielu viskowców i zaklinanie rzeczywistości jest zrozumiałe, chcieli mieć w nas swoich partnerów w męczeństwie, ale Realowi w ostatniej chwili udało się uciec spod topora. Ja nazywam rzeczy po imieniu, Real zagrał dziś bardzo źle, był bliski historycznej kompromitacji i miał mnóstwo szczęścia, ale mieszanie do tego sędziego to już visca-dziecinada.

Dlatego tym większy szacunek dla autora tego komentarza.

(Free)